Kino w Chinach

, ,
Kino w Chinach

“Syrena”, dziwaczna, chińska komedia w reżyserii Stephena Chowa opowiada historię tytułowej syrenki, którą miłość do lokalnego potentata rynku nieruchomości w rezultacie pchnie do morderstwa. Popularność tej azjatyckiej produkcji, nakręcana przede wszystkim dzięki  turystom chętnie korzystającym w sezonie wakacyjnym z uroków kina, pozwoliła „Syrenie” stać się najbardziej kasowym chińskim filmem wszech czasów, na który do dzisiaj zostało sprzedane ponad 440 milionów biletów, czyli niewiele mniej niż cała populacja Unii Europejskiej.

Do Chińskiego rynku w ostatnich latach coraz większą wagę przywiązuje Hollywood, który przy jednoczesnej stagnacji rodzimego, amerykańskiego rynku, wydaje się kusząca alternatywą… Nie jest ona jednak taka prosta, biorąc pod uwagę, że Chiny ograniczyły import filmów amerykańskich do 34 rocznie. Przemysł jest mocno zarządzany przez dwie quasi-państwowe agencje: Państwowe Biuro Prasy, Wydawnictw, Radia, Filmu i Telewizji (the State Administration of Press, Publication, Radio, Film & Television – SAPPRFT) oraz Chińską Grupę Filmową. Te narzędzia państwowej kontroli nad X muzą są decydentami m.in. w wyborze filmów wchodzących na ekrany w Państwie Środka, ustalaniu dat premier oraz określają górną ilość kin, w których dany film może zostać wyświetlony.

Tagi: ,