Mieszkania w Polsce i Hiszpanii – gdzie jest granica niedorzeczności?

,
Mieszkania w Polsce i Hiszpanii – gdzie jest granica niedorzeczności?

Pracujemy sporo wiecej niz Hiszpanie, dostajemy 2-3 razy mniej w przeliczeniu na euro, a to co kupujemy/dostajemy to produkty/uslugi o niskiej jakosci (nizszej niz w Europie Zachodniej).

Jak ponad 10 lat temu bylem w Hiszpanii moj wniosek byl prosty – drogo, jak na nasza kieszen, ale różnorodnie. I wysoka jakosc produktow. Obecnie w Hiszpanii jest taniej niz w PL (np. kosmetyki, komputery, odzież, wyjście do knajpki, fryzjer), jedzienie w porownywalnej cenie, a jakość jest o niebo wyższa niż w PL. Najciekawszym przykładem są mieszkania. W Warszawie mieszkanie kosztuje 7000-8000 PLN za m2 i co z tego. Wyjdziesz z niego i na zewnatrz masz… Żabke i szarą rzeczywistość Mieszkania w Hiszpanii w mieście Valencja (wieksze niż Warszawa, o znacznie lepszym klimacie i możliwościach) potrafią kosztować 3x lub nawet 4x mniej lub zdjecie w zalaczniku (Castellon i okolice). 2000 PLN za m2. Na mieszkanie pracuje sie max. 2-3 lata a nie 15 lat jak w PL. Kto normalny kupuje mieszkanie w PL za taka cene? Odpowiedz jest taka ze wszyscy – w koncu zaledwie 2% Polakow wynajmuje. Sami jestesmy sobie winni. Nabijamy bańkę deweloperom + robi to rzad programami „Developer na swoim”. Bańka w końcu pęknie (w dłuższym terminie) Wspoluczuje wszystkim zakredytowanym! Polecam zobaczyc jak wyglada oferta za mieszkanie (troche do remontu) prawie w centrum Valencji: http://www.idealista.com/inmueble/27065730/